Stowarzyszenie

12.12.2017Rudzki schron

   Jesteśmy już po wizji lokalnej z Miejskim Konserwatorem Zabytków z Rudy Śląskiej. Rozmawialiśmy również z osobą sprawująca w szkole funkcję dyrektora. Ustalilismy wspólną linię działania. Nasi członkowie dokonali dokładnej inwentaryzacji obiektu. Wszystko po to, aby sprawę nowoodkrytego polskiego schronu bojowego z 1936 r., zlokalizowanego w jednej z rudzkich szkół, rozwiązać jak najlepiej.

   Nie ujawniamy adresu tego obiektu, bo takie są wspólne ustalenia. Dyrekcja szkoły wie, że żadna niepowołana osoba nie może się tam dostać. Każdorazowo ma być wpuszczona po konsultacji z prezesem Zarządu PF-u. Wszystko po to, aby nie doszło do bezsensownej dewastacji bądź nawet kradzieży cennych elementów wyposażenia.

   W schronie jest nietypowo - jakby czas się zatrzymał. Wszystko zostało na swoim miejscu. Jakby żołnierze przed chwilą odeszli. To niesamowoite miejsce. Robimy wszystko, aby można je było oglądać w niezmienionej formie.

   Odkrycie, dokonane przez członków naszego stowarzyszenia, dedykujemy dwóm członkom naszego stowarzyszenia, których już z nami nie ma. Mowa o Adamie Polczyku i Adamie Brysiu. To ku ich pamięci...