|
Z
uwagi na bardzo "niekorzystną" lokalizację obiektu (schron
położony jest pomiędzy prywatnymi posesjami) prace prowadzone są
bardzo rozważnie w dniach i godzinach niezakłócających spokój
mieszkańcom zabudowań znajdujących się w jego bliskim otoczeniu.
Obiekt częściowo stoi na prywatnej posesji oraz styka się z posesjami
sąsiadów.
Prowizoryczne
zamknięcie na dzień dzisiejszy zapobiega wchodzeniu do obiektu osób
trzecich i daje nam możliwość zaplecza technicznego. Planowane jest
założenie repliki oryginalnych drzwi, choć ten obiekt takowych nie
posiadał. W czasach budowy schronu z braku czasu wiele elementów nie
zostało wykonanych do końca. Drzwi są właśnie jednym z nich.
Pierwsza
faza prac polegała na oczyszczeniu otoczenia ze śmieci i roślinności
inwazyjnej. Odkopano z jednej strony schron do poziomu gruntu z 1939
roku, co pozwoliło pokazać go w całej okazałości. Strzelnica została
wyeksponowana, a dostęp do wnętrza jest bardzo dobry. Pojawiające się
przedmioty z epoki i beton na podłodze w przelotni,
utwierdziły nas w przekonaniu, że osiągnięto właściwy poziom
gruntu.
Wywożona
ziemia i śmieci z jednej strony budowli tylko dzięki uprzejmości sąsiada
szybko zostały uprzątnięte. W celu zabezpieczenia brzegów wykopu wkoło
schronu została stworzona imitacja okopu, transzei tak
charakterystycznej dla polskich żołnierzy przygotowujących się do
obrony pozycji polowych. Okop posiada jeden brzeg obudowany drewnem, a
spód został utwardzony żwirkiem.
Kolejny
etap prac remontowych to odsłonięcie drugiej strony schronu i
stworzenie głównej drogi dojścia. Pojawiła się jednak potrzeba
zabezpieczenia płotu sąsiada, który jest bardzo blisko naszego wejścia
do obiektu. Problemem są również drzewa, które porosły w pobliżu
schronu i częściowo naruszają nawet jego strukturę. Jednakże mamy
pozwolenie na ich wycięcie. Po wysprzątaniu dachu schronu został on
pomalowany izolacją aby, zapobiec przesiąkaniu wody. Nadal trwają
debaty nad kolorem elewacji obiektu. Mamy fotografie z 1939 roku, na której
schron jest cały czarny (smoła, lepik).
Jednak
po odkopaniu pewnych fragmentów na
ścianach pojawiła się zielona farba.Przypuszczamy, że ten kolor położyli
jednak Niemcy w 1945 roku (schron był elementem niemieckiej obrony
miasta w styczniu 1945 roku).
W
krótkim czasie obiekt zostanie całkowicie wyremontowany i
zabezpieczony. Stanie się pierwszą fortyfikacyjną izbą muzealną
naszego Stowarzyszenia w mieście Rybnik. Nie ukrywamy, iż nasze
starania skierują się wówczas w stronę drugiego ocalałego schronu
bojowego.
Za
wsparcie przy pracach chcemy serdecznie podziękować Prezydentowi
Miasta Rybnik Panu Adamowi Fudali i Pani Miejskiej Konserwator Zabytków
Aleksandrze Frydrychowicz.
Tekst:
Adam Wojtyczka
powrót
|