|
Stan Obiektu
Obiekt
pod naszą opiekę przejęliśmy totalnie zdewastowany (jest to stan
charakterystyczny dla większości zabytków drugowojennej architektury
fortecznej w Polsce).
Elewacja
obiektu pokryta była na dużej powierzchni mchem i brudem, występowały
też liczne wysolenia oraz napisy wykonane sprayem. Schron pozbawiony był
oryginalnych zamknięć zewnętrznych (drzwi głównych i drzwiczek wyłazu),
pokrywy czerpni powietrza, pokryw kanałów wentylacyjnych z izb.
Brakowało połowy "świńskich ogonków". Uszkodzone rury
wyrzutni ładunków oświetlających.
We
wnętrzu ściany brudne i pokryte napisami. Obiekt był zaśmiecony i
zagruzowany. Brak było wszystkich drzwi gazoszczelnych pomiędzy izbami
(sztuk 3), zamknięć wyrzutni ładunków oświetlających (sztuk 2).
Nie wspominając już o takich elementach jak np. lawety forteczne.
Wszystkie elementy stalowe uległy zaawansowanej korozji szczególnie
szyny i znajdujące się między nimi profile stalowe stropu.
Rok 2003
W
tym roku wszystko się zaczęło. W połowie roku Tomek Jałowy rzucił
pomysł wyremontowania polskiego schronu bojowego z 1939 roku leżącego
w miejscowości Gostyń na polach wrześniowej bitwy, jaką Wojsko
Polskie stoczyło we wrześniu 1939 roku z najeźdźcą hitlerowskim.
Do
pierwszych prac przystąpiliśmy 20 grudnia 2003 roku. W tym dniu wysprzątaliśmy
wnętrza z gruzu i śmieci. Pomimo bardzo mroźnej pogody prace posuwały
się szybko dzięki temu zdołaliśmy w jeden dzień oczyścić cały
obiekt wewnątrz.
Rok 2004
Ten
rok to rok ciężkiej prac nad doprowadzeniem naszego schronu do stanu używalności.
Nasz "deadline" to 2 września 2004 roku. Bardzo chcieliśmy
pokazać efekty naszej pracy ludziom zgromadzonym na uroczystościach 65
rocznicy Bitwy Wyrskiej, której odbywają się przy pobliskim pomniku
upamiętniającym te wydarzenia.
Do
końca marca zostały załatwione wszystkie formalności związane z
remontem obiektu uzyskaliśmy zgodę właściciela terenu, na którym
znajduje się obiekt, czyli Polskich Lasów Państwowych (Nadleśnictwo
Kobiór), podpisaliśmy także umowę o współpracy z Gminą Wyry, w której
granicach administracyjnych leży schron. Współpraca jak do tej pory
układa się świetnie, gmina w miarę możliwości i środków wspiera
nas w remoncie.
W
kwietniu prace ruszyły na dobre. Rozpoczęliśmy od oczyszczenia
elewacji schronu z brudu i mchów. Używaliśmy wiertarek ze specjalnymi
szczotkami, wiertarki ze względu na brak zasilania podłączone były
do agregatu prądotwórczego. Ta niezwykle ciężka praca zajęła nam
około miesiąca.
Maj
to okres prac ziemnych. Wykopaliśmy rowy diamentowe przed strzelnicami
i poprawiliśmy częściowo układ ziemny. Prace
te nie zostały jeszcze zakończone pozostało nam zasianie trawy na
nowo uformowanym wale ziemnym. Ściągnęliśmy także darń pokrywającą
stropodach i zaizolowaliśmy go.
W
lipcu i sierpniu zajęliśmy się konserwacją wszystkich elementów
stalowych schronu.. Wyczyściliśmy i wybieliliśmy ściany wewnątrz.
Wykopaliśmy także nieckę wejściową do schronu zrobiliśmy
odwodnienie wejścia. Konserwacja
elementów stalowych była szczególne pracochłonna ze względu na ich dużą
ilość (sam strop składający się profili stalowych włożonych pomiędzy
szyny liczy 30 m2 powierzchni) i fatalny stan ich
zachowania. Odrdzewianie wykonywane było ręcznie za pomocą szczotek drucianych
i specjalnych odrdzewiaczy. Odrdzewione
elementy zakonserwowane zostały czerwoną minią. W międzyczasie udało
się zamknąć obiekt oryginalnymi drzwiami głównymi i drzwiczkami wyłazu.
Kolejnym etapem było wyczyszczenie ścian wewnętrznych z napisów
wykonanych sprayami i brudu oraz ich wybielenie. Ważnym etapem remontu
było założenie instalacji elektrycznej wewnątrz schronu wtedy
jeszcze bez stałego źródła zasilania. Energię elektryczną
”pożyczaliśmy” za pomocą przedłużacza z pobliskiej
posesji.
Nasz
wysiłek się opłacił a efekty naszej pracy po raz pierwszy
mogliśmy zaprezentować 2 września w trakcie obchodów 65 rocznicy
Bitwy Wyrskiej.
We
wrześniu i październiku zrobiliśmy sobie przerwę
Listopad
i Grudzień to załatwianie, kwestii formalnych z energetyką związanych
z podłączeniem schronu do sieci. Nasze i Urzędu Gminy Wyry starania
zostały wynagrodzone pod koniec roku, gdy udało się instalacje
elektryczną podłączyć do sieci i w naszym schronie już na stale
rozbłysło światło.
Rok
2005
Styczniowa
aura nie sprzyja pracy na obiekcie. W miesiącu tym najważniejszym
wydarzeniem było zamontowanie pierwszej sztuki wewnętrznych drzwi
gazoszczelnych, które znaleźliśmy za jedną ze stodół w Gostyni.
„Właścicielka” drzwi zdecydowała się nam je odstąpić.
Przystąpiliśmy także za zgoda Nadleśnictwa Kobiór i miejscowego leśniczego
do prac przy prześwietlaniu zagajnika znajdującego się obok schronu.
Prace te mają na celu lepsze wyeksponowanie obiektu w terenie.
Na
początku maja schron został pomalowany w barwy maskujące. Taki też
został zaprezentowany publiczności podczas inscenizacji Bitwy Wyrskiej,
która się odbyła 14 maja 2005.
Licznie
zgromadzeni goście (ok 3500 osób) mogli zobaczyć w środku obiektu
wyposażone pomieszczenia. W dalszym jednak ciągu uzupełniamy wyposażenie
schronu jednak obiekt jest już udostępniany do zwiedzania.
Została
także zamontowana instalacja filtrowentylacyjna,
instalacja chłodzenia ckm oraz odsysania gazów prochowych z ckm, a także
uzupełniliśmy wszystkie prycze wojskowe.
Rok
2006/2007
W
tym roku wykonaliśmy drenaż budowli. Obiekt był kilkakrotnie zalewany
wodą i wykonanie drenażu okazało się niezbędne. Schron także został
wyposażony w brakujące elementy. Na początku roku 2007
oficjalnie zakończyliśmy remont obiektu. Jest udostępniony do
zwiedzania (szczegóły w rozdziale "ZWIEDZANIE").
Schron
znajduje się pod opieką koła terenowego Pro
Fortalicium w Tychach.
Za
pomoc w remoncie dziękujemy:
-
Urzędowi Gminy Wyry
-
Urzędowi Miasta Lędziny
-
P.P.H ADW Sp. z o.o. ul.
Zbożowa 2, 43-175 Wyry
-
Fundacji
Pracowniczej Pro
Eko przy Elektrowni "Łaziska"
-
Przedsiębiorstwo
Budowlano - Drogowe Drokan 1 ul.
Katowicka 198, 43-100 Tychy
-
Lasom
Państwowym Nadleśnictwo
Kobiór
-
Zmirob
Tychy ul.
Gen. De Gaulle`a 8, 43- 100 Tychy
oraz:
Marioli
Adamczyk
Michałowi
Jabłońskiemu (GRH „Zielone Diabły")
Jackowi
Stefańskiemu.
Autor:
Piotr Adamczyk
Zdjęcia:
Tomasz Jałowy, Arkadiusz Otręba
powrót
|