|
Prace nad umocnieniami w rejonie miejscowości Łagiewniki rozpoczęto w
1936 r. Rok ten w Wojsku Polskim przyniósł szereg zmian, przede
wszystkim duże kredyty na budowę
fortyfikacji śląskich. Pozwoliło to na rozpoczęcie prac
na całej linii granicy w rejonie tzw. "klina bytomskiego" a
nie jak dotychczas (od 1933 r.) stawiając jedynie izolowane punkty
oporu połączone umocnieniami polowymi. Zrezygnowano z
dotychczasowej koncepcji oszczędnych, małych schronów. Obiekty
budowane od 1936 r. charakteryzuje lepsze i silniejsze uzbrojenie (do
ich uzbrojenia dodano armaty ppanc. wz. 36 kal. 37 mm), bogatsze wyposażenie
(standardowo 2 kondygnacje: górna
- bojowa, dolna - socjalna) i zwiększona odporność na ogień
artylerii wroga (zwiększenie grubości ścian narażonych i stropów).
W
tym samym roku wykonano pierwszych 10 ciężkich schronów bojowych. Były
one dwukondygnacyjne i uzbrojone w 2 - 3 ckm. W jednym zamontowano armatę
ppanc a trzy obiekty (tradytory) uzbrojono w armatę polową kal. 75 mm.
Na zapleczu pozycji wybudowano koszary dla obsady umocnień wraz z dwoma
małymi schronami bojowymi ckm-ów. Prawe skrzydło tych umocnień połączono
z fortyfikacjami punktu oporu "Dąbrówka Wielka" budując w
rejonie miejscowości Maciejkowice samodzielny ciężki schron bojowy
uzbrojony w 3 ckm-y i 2
armaty ppanc. W 1937 roku uzupełniono lewe skrzydło wykonując 3 ciężkie
schrony bojowe na przedpolu Huty "Huberta" (obecnie Huta
"Zygmunta") i łącząc je z p.o. "Godula".
Wykonano
również II linie na przedpolu miejscowości Piaśniki, Zgoda, Bykowina
łączącą się na północy z umocnieniami wokół Łagiewnik. Wykańczano
jednoczenie już istniejące obiekty rozbudowując sieć łączności
telefonicznej. Rozbudowano przeszkody ppanc. i ppiech. oraz maskowanie.
W tym samym roku pozycje zabezpieczała też zapewne obsada z IV
batalionu 75 pp wystawiając w gotowych obiektach i wokół nich warty.
W 1938 roku rozpoczęto prace przy schronach pozornych i
pozorno-bojowych oraz magazynie amunicji w rejonie koszar. Podczas
Kryzysu Monachijskiego gotową linię fortyfikacji nazwano
"Obszarem Warownym Śląsk", który podzielono na pododcinki
"Bobrowniki", "Kochłowice" oraz
"Chorzów" (w którego skład wchodził punkt oporu "Łagiewniki"
będący w istocie sektorem). Punkt oporu "Łagiewniki" i
jego skrzydło w 1939 roku uzupełniło kilka żelbetonowych schronów
polowych. Wykonywano także ostatnie prace przy nieukończonych
obiektach i umocnieniach polowych.
Ogólnie fortyfikacje w tym rejonie w dniu 1 wrzenia 1939 r. były
gotowe i przygotowane do odparcia wroga. Poszczególne obiekty i ich międzypola
zostały pod koniec sierpnia obsadzone siłami wojska i powstańców śląskich
w pełnych stanach. Siły niemieckie ze względu na ogólną koncepcję
działań zbrojnych względem Polski i rozpoznania siły polskich
fortyfikacji we wrzeniu 39 r. nie zaatakowały ich frontalnie. Jedynie
niemieckie bojówki z "Freikorps Ebbinghaus" już od sierpnia
prowadziły nękające ataki dywersyjne na pograniczu. Ich szczyt
przypadł na noc z 31 VIII na 1 IX, kiedy to zostały zaatakowane po
stronie polskiej Huta "Huberta", Elektrownia
"Chorzów" oraz urzędy celne. Z akcjami tymi bezwzględnie
rozprawiły się siły powstańców wzmocnione plutonami W.P., zadając
Niemcom ciężkie straty i zmuszając do wycofania się za granicę
ocalałych dywersantów. Sytuacja taka utrzymała się do wieczora 2 IX
kiedy to ze względu na ogólną sytuacje strategiczną na froncie
wydano rozkaz opuszczenia umocnień na Śląsku i odwrót za rzekę
Przemsze. Przy okazji zdemontowano całe uzbrojenie. Niemcy wkraczając
3 wrzenia zastali tylko dobrze wyposażone obiekty w pełnym maskowaniu.
Od razu także przystąpili do demontażu pozostałego wyposażenia,
amunicji, maskowania i przeszkód. W czasie okupacji zniszczyli też co
najmniej dwa ciężkie schrony bojowe. Kilka obiektów pełniło
najprawdopodobniej rolę schronów plot.
W
1945 roku wycofujący się Niemcy oddali schrony bez walki. Pierwsze
lata po zakończeniu wojny odrodzone Ludowe Wojsko Polskie poświęciło
na inwentaryzację schronów (ich dokumentacja została zniszczona
podczas wojny) i ich zabezpieczeniu (m.in. ogrodzono je płotami z drutu
kolczastego), zamurowano strzelnice i wejścia. Obiekt na terenie Huty
"Zygmunt" zaadoptowano jako schron obrony plot. dokonując
niewielkich zmian w jego wnętrzu. W dobrym stanie dotrwały one do lat
80 tych kiedy to przemiany społeczne i polityczne jakie zaszły w tym
czasie doprowadziły do tego, że nigdy wojskowe a obecnie niczyje
schrony zostały doszczętnie ograbione z wszelkiego wyposażenia mogącego
zostać sprzedanym na złomowisku. Okoliczna ludność zrobiła sobie z
nich wysypiska śmieci a młodzież miejscem spotkań suto zakrapianych
alkoholem będąc wymarzonym miejscem na pseudo graffiti. Kilka
schronów (co najmniej dwa) zostało zniszczonych a kilka innych
uszkodzonych w związku z rozbudową tras komunikacyjnych.
Autor: Piotr Skupień
Zdjęcia:
Tomasz Jałowy
Bibliografia:
Opracowania:
Przemsza-Zieliński
J., Księga Wrześniowej Chwały Pułków Śląskich tom II, Katowice 1993
Artykuły:
"Zeszyty
Chorzowskie" tom 3 Chorzów 1993, Sadowski J., Fortyfikacje polskie
na przedpolu Chorzowa, s. 329-357
powrót
|