|
Druga
Linia Obrony OWŚ
Ciężki
schron bojowy nr 39 wybudowany w roku 1937 w klasie odporności
„D” wchodził w skład tzw. drugiej linii obrony Obszaru
Warownego "Śląsk" , której zadaniem było wspomożenie
ogniem głównego odcinka broniącego granicy polskiej wcinającej się
w obszar Niemiec na odcinku Rudy Śląskiej od Łagiewnik do Kłodnicy i
zatrzymanie sił przeciwnika, którym udałoby się przełamać pozycję
główną. Dodatkowo obiekty drugiej linii miały zabezpieczać tyły głównej
pozycji przed możliwymi działaniami cywilnych grup dywersyjnych, które
na tym terenie wykazywały się dużą aktywnością.
Druga
linia obrony miała też za zadanie obronę obiektów najbardziej narażonych
na agresję niemiecką, punktów przemysłowych Górnego Śląska,
takich jak np. Huta Zygmunt, Huta Florian czy kopalnia Silesia. Niestety
historia drugiej linii nie jest jasno udokumentowana. Cały czas
poszukujemy jakichkolwiek informacji na ten temat. Póki co z relacji
mieszkańców, jak i historycznych źródeł, udało się nam ustalić,
że schron przystosowany był do załogi 14-sto osobowej, która w
momencie wybuchu wojny była wypelniona szczątkowo, a miała zostać
uzupełniona w razie ewakuacji linii Godula-Chebzie, do czego nie doszło
z racji rozkazu z dnia 2-3 września `39 o porzuceniu owych fortyfikacji
i dołączenia do wycofującego się wojska.
Schron
wybudowano został na stoku wzgórza górującego nad podmokłą doliną
i stawami. Jego zadaniem była obrona odcinka pozycji od szosy
Zabrze-Chorzów do linii kolejowej Gliwice-Katowice. Brał aktywny udział
w walkach, głównie z siłami „Freikorps” następnie na
rozkaz naczelnego dowództwa w nocy 2 września załoga opuściła
pozycje z uwagi na niebezpieczeństwo okrążenia. Po wojnie przez krótki
czas pełnił role schronu OPL.
Schron
jest budowlą jednokondygnacyjną, wykonaną z żelbetonu, strop
wzmocniono prawdopodobnie szynami kolejowymi lub dwuteownikami, między
które włożono blachy stalowe. Wykonany na planie prostokąta o
nieregularnie ściętych narożach o wymiarach 15 x 13 m. Posiada trzy
strzelnice główne ciężkich karabinów maszynowych z płytami
pancernymi mod.37, a także dwie dodatkowe, narożne strzelnice rkm i
dwa wyjścia ewakuacyjne stanowiące strzelnice flankujące tylną ścianę.
Grubość ścian czołowych 150 cm, ścian bocznych i tylnych 100 cm, ściany
wewnętrzne o grubości 20 – 100 cm, a strop grubości 150cm, co
pozwalało wytrzymać bezpośrednie trafienie pociskiem artyleryjskim
kaliber 220mm i wielokrotnie kaliber 155mm. Na stropie, zamontowana była
atrapa kopuły pancernej o średnicy około 1,2 m wykonana z desek
pokrytych betonem na sietce stalowej. Pokryty były malowaniem maskującym.
Budowla miała wykonany zielony dach, który schodził na ściany boczne
nie posiadające otworów strzelniczych lub pancerzy.
Wnętrze
zawiera 3 izby bojowe ckm, 2 izby załogi, 2 izby pogotowia
i zapasów, a także maszynownię, śluzę gazoszczelną, ubikację i
łącznik komunikacyjny. Wentylacja odbywał się kanałami usytuowanymi
w płycie fundamentu. Schron był połączony z innymi obiektami siecią
telefoniczną i podłączony do miejskiej sieci energetycznej.
Oto kilka informacji które udało nam się uzyskać o obiekcie z relacji pasjonatów,jak i mieszkańcow pobliskiego osiedla:
- schron na jednej ze strzelnic ma ślad po pocisku małokalibrowym
- podobno ze schronu odbył się nieskuteczny ostrzał patrolu niemieckiego,co zaowocowało rozstrzelaniem "powstańców"
- schron miał przyczynić się do wyeliminowania niemieckiego strzelca obsadzonego na jednej z pobliskich wież kościelnych
- po wojnie miał pełnic funkcję schronu przeciwlotniczego,opuszczonego w latach 50tych
Kolejne dzieje schronu to aktywna akcja rozbiórkowa ze wszelkiego dobra.W latach 80tych zostało zasypane wejście,które pare lat temu zostało odkopane.Efektem były akty wandalizmu jak ogniska,czy sesje alkoholowe pobliskiego elementu.Zapadła więc decyzja o ponownym zasypaniu wejścia przez pasjonatów,a teraz przewodniczących Koła Terenowego Świetochłowice.
Tekst:
Błażej Sroka, Tomasz Wojdyła
Zdjęcia:
Błażej Sroka
powrót
|