index schrony imprezy fortyfikacje galerie członkowie geneza prasa partnerzy publikacje statuty forum kontakt linki

POLSKI SCHRON BOJOWY Nr 52 "Wesoła"

 RYS HISTORYCZNY

REMONT ZWIEDZANIE DOJAZD

 

Pierwsze prace remontowe przy schronie zostały podjęte w styczniu 1999r.

Do tego czasu obiekt ten był bardzo zdewastowany. Otoczenie schronu zostało w dużym stopniu przekształcone z powodu osunięcia się części stoków ziemnych, składowania kruszywa drogowego i niekontrolowanego wywozu gruzu budowlanego. We wnętrzu budowli zalegało kilka ton odpadów. Ściany były pokryte grubą warstwą sadzy, a z wyposażenia pozostało tylko kilka elementów.Kanały wentylacyjne, przebiegające w płycie fundamentowej, zostały zasypane gruzem i zabetonowane. Większość zachowanych elementów stalowych była zakonserwowana grubą warstwą smaru przez wojsko na początku lat 50- tych.

W pierwszej kolejności prac, za pomocą wiader i łopat, oczyszczono wnętrze schronu i rozkuto zamurowane cegłami główne strzelnice dla broni maszynowej.

Korzystając z szpachelek i szmat usunięto smar z ościeżnic drzwi gazoszczelnych. Stalowe ramy strzelnic głównych zabezpieczono przed korozją kilkakrotnie malując je farbami podkładowymi.

Przygotowane do osadzenia drzwi gazoszczelne i pancerze strzelnic głównych zostały dokładnie oczyszczone z produktów korozji i starych powłok malarskich (minia) za pomocą szlifierek kątowych i szczotek stalowych a następnie pokryte farbami ochronnymi. Tak przygotowane drzwi zostały zamontowane w ościeżnicach i połączone z zachowanymi zawiasami.

 

Osadzenie, ważących ok. 200 kg, pancerzy w strzelnicach głównych było trudnym zadaniem, gdyż wymagało jednoczesnego użycia ciągnika rolniczego i podnośnika łańcuchowego. Ciągnik przemieszczał pancerz w poziomie, a w pionie podnośnik zawieszony na zachowanych hakach montażowych. Pracując z tolerancją kilku milimetrów udało się umieścić pancerze w otworach strzelnic, gdzie zostały zablokowane klinami i ramami dociskowymi.

Następnym etapem prowadzonych prac było zamknięcie schronu przed niepowołanymi osobami. Z pomocą preparatu WD-40, łomu i 6 kg młota udało się rozruszać zardzewiałe zawiasy zewnętrznego zamknięcia wyjścia ewakuacyjnego i drzwi głównych, do których zamontowano dorobione zasuwy i zamek.

 

Kolejna faza remontu obejmowała dokładne oczyszczenie ścian z kurzu, sadzy, odprysków betonu i skorodowanych fragmentów siatki przeciwodpryskowej, która została zabetonowana kilka milimetrów pod powierzchnią ścian wewnętrznych. Do tego celu bardzo dobrze nadają się szczotki druciane do wiertarek, lecz czyszczeniu ścian tą technologią towarzyszyło silne pylenie wymagające stosowania masek ochronnych.

 

Przed malowaniem ścian rozkuto i oczyszczono z gruzu kanały wentylacyjne w północnej izbie bojowej i maszynowni, a następnie częściowo zakryto blachami i grubymi deskami.

Oczyszczone z rdzy części siatek przeciwodpryskowych zostały pokryte dobrej jakości farbami antykorozyjnymi, a istniejące ubytki ścian uzupełniono zaprawą mineralną.

Tak przygotowane i odpylone ściany pomalowano białą farbą emulsyjną.

W pierwszym sezonie remontowym przeprowadzono również prowizoryczne uszczelnienie przeciekającego stropu. W wybranych miejscach zdjęto warstwę darni i ziemi, rozprowadzając masę asfaltową, którą po wyschnięciu z powrotem zasypano. Częściowo poprawiło to sytuację, lecz w przyszłości cała powierzchnia stropu wymaga gruntownego uszczelnienia.

Część stropu, będąca sufitem w izbach schronu, wykonana jest z szyn kolejowych i blachy. Elementy te wymagały oczyszczenia z warstwy sadzy i smaru. W wyniku tych prac odsłonięto pierwotne malowanie minią. Na razie tylko w południowej izbie bojowej sufit jest w pełni zabezpieczony przed korozją. Rozpuszczalnikiem usunięto z niego resztki smaru i całość pomalowano dwukrotnie farbami ochronnymi.

 

Będąc na półmetku prac, we wnętrzu schronu została wykonana elektryczna instalacja oświetleniowa. Prace te prowadzono na podstawie materiałów archiwalnych i śladów resztek instalacji w innych schronach. Efektem prac jest natynkowa instalacja elektryczna wykonana z wykorzystaniem współczesnych kabli, żeliwnych lamp kanałowych, puszek rozgałęźnych i metalowych wyłączników. Zastosowanie jak najbardziej zbliżonych do oryginału elementów instalacji wymagało zastosowanie transformatora separacyjnego, obniżającego napięcie do bezpiecznego poziomu 24 V.

W kolejnym etapie renowacji schronu usunięto z jego otoczenia kilkadziesiąt ton gruzu, obniżając poziom gruntu, w niektórych miejscach, od 1,5 m do 2,5 m i przywracając go do stanu z 1939 r. Przy okazji odsłonięto na ścianach resztki smołowania i malowania maskującego. Prace ziemne wykonano w ciągu kilku dni koparką, która odkopała betonowe płyty detonacyjne, znajdujące się przed głównymi strzelnicami, z zachowanymi stalowymi potykaczami i resztkami drutu kolczastego. Uformowane na nowo nasypy ziemne zostały wzmocnione siatkami stalowymi, na które ułożono darń lub obsypano ziemią i posiano trawą.Uregulowanie form ziemnych umożliwiło wykonanie utwardzonego dojścia do schronu i wytyczenie prowizorycznego miejsca do parkowania pojazdów. Ścieżkę prowadzącą do obiektu wykonano z dużej i średniej kostki granitowej i bazaltowej.

 

Posiadając przygotowane wnętrze schronu przystąpiono do montowania wyposażenia fortecznego w postaci: składanych półek, ławek i stołu, lawety fortecznej dla broni maszynowej, podstaw pod ręczne wentylatory, pryczy metalowych, wodociągów do chłodzenia broni maszynowej i zamknięć strzelnic broni ręcznej. Przygotowano również ekspozycje historyczną obejmującą między innymi:, mapę Obszaru Warownego „Śląsk”, plansze prezentujące różne typy schronów i uzbrojenia armii polskiej, plakaty propagandowe, itp.

Najbardziej złożonym elementem prac było doprowadzenie energii elektrycznej do schronu. Został wykonany wykop kablowy, którym poprowadzono kabel zasilający. Uprawniony elektromonter wykonał i podłączył instalację elektryczną. Pracownicy Zakładu Energetycznego Będzin wkopali słup energetyczny i dokonali podłączenia do tablicy zewnętrznej. Kabel został odpowiednio zabezpieczony i zasypany ziemią.

 

Ostatnim elementem prac renowacyjnych było odtworzenie malowania maskującego. Całość ścian zewnętrznych została mechanicznie oczyszczona z graffiti, mchów, odprysków i zwietrzałej warstwy betonu. Wystające części zbrojenia ścian zostały kilkakrotnie pomalowane farbami antykorozyjnymi, a ubytki betonu uzupełnione masami mineralnymi. Na tak przygotowane podłoże naniesiono łaty maskujące w kolorze brązowym, piaskowym i zielonym. Brak dostatecznych środków finansowych nie pozwolił na zastosowanie profesjonalnych farb silikonowych lub silikatowych.

Całość prac remontowych trwała cztery lata. Do września 2003 r. członkowie stowarzyszenia i sympatycy fortyfikacji przepracowali łącznie 2262 roboczogodziny. Do tego czasu należy jeszcze doliczyć ok. 800 godzin wykorzystanych na przygotowanie koncepcji prac renowacyjnych i ekspozycyjnych, wymaganej dokumentacji, pozwoleń i uzgodnień, przygotowania narzędzi, materiałów renowacyjnych i miejsca pracy. Łącznie daje to ok. 3000 przepracowanych godzin.

W ciągu tych czterech lat poznało się wzajemnie wielu ciekawych ludzi, zawiązały się przyjaźnie, powstało nasze stowarzyszenie i został wytyczony nowy kierunek działań w zakresie ochrony i popularyzacji polskiej architektury militarnej z czasów II Rzeczpospolitej.

 

 

 

Autor: Waldemar Machoń

 

Za pomoc w remoncie dziękujemy:

 

NSZZ „ Solidarność” przy Zakładzie Górniczym „Piekary” za dofinansowanie prac remontowych, pomoc logistyczną i sfinansowanie grochówki na „piknikach fortecznych”.

 

Fundacji „Zamek Chudów” za okazane wsparcie finansowe.

 

Towarzystwu Przyjaciół Fortyfikacji za przekazane publikacje i wsparcie finansowe.

 

Jerzemu Sadowskiemu z wydawnictwa „Infort” za przekazane publikacje i wsparcie finansowe.

 

Waldemarowi Sykoszowi ze Zbrosławic za wielokrotne użyczenie maszyn budowlanych i pomoc przy układaniu kostki brukowej na ścieżce dojściowej.

 

Elżbiecie i Mirosławowi Gębskim z firmy „Apatel II” za duże rabaty przy wykonaniu projektu przyłącza elektroenergetycznego.

 

Wojciechowi Muletowi za pomoc finansową.

 

Firmie „Pref-Bud” z Bytomia za przewiezienie betonowego stanowiska strzeleckiego typu „Kochbunkier” do Dobieszowic.

 

Henrykowi Flakowi z firmy „Ryszard” w Siemonii za użyczenie koparki i przekazane materiały budowlane.

 

Firmie „Kobet” z Kozłowej Góry za przekazaną kostkę granitową.

 

 

powrót


Copyright 2005-2007 © Stowarzyszenie Na Rzecz Zabytków Fortyfikacji „Pro Fortalicium”

Wszelkie Prawa Zastrzeżone. All Rights Reserved.