Grzegorzowice - przyczółek mostowy

Most.

   W latach 1884-1885 pomiędzy Ciechowicami i Grzegorzowicami zbudowano drewniany most, który miał 173 m długości, 8,4 m szerokości i opierał się na 10 drewnianych filarach. W dniu 14 maja 1921 r. spalili go powstańcy śląscy. Po podziale Górnego Śląska w 1921 r. obydwie miejscowości znalazły się po niemieckiej stronie granicy. W latach 1922-1924 r. wybudowano nowy, betonowy most, który składał się z siedmiu łukowych przęseł, z których cztery były na lewym, a dwa na prawym brzegu Odry. To właśnie ten most dotrwał do 1945 r. Na przyczółku mostowym od strony Ciechowic zachował się oryginalny, poniemiecki szlaban forteczny. Jego zadaniem było zablokowanie wjazdu na most wszelkim pojazdom mechanicznym. Od strony Grzegorzowic znajduje się drugi szlaban forteczny, który pierwotnie stał w miejscowości Nędza. Został uratowany przez stowarzyszenie Pro Fortalicium, które sprawuje opiekę nad ruinami mostu. Obok mostu do dzisiaj funkcjonuje przeprawa promowa zwana „promem Józefa”.  Od strony Ciechowic znajduje się zniszczona część mostu, która znajduje się pod opieką naszego stowarzyszenia. Znajduje się na nim oryginalny szlaban forteczny.

Historia mostu – śląskie Remagen.

W dniu 29 stycznia 1945 r. sowiecka kawaleria ze składu 1.Samodzielnego Korpusu Kawalerii Gwardii starła się w pobliskiej miejscowości Nędza (niem. Buchenau) z niemiecką 2.kompanią (d-ca por. por. Sigfrid Baier) ze składu 43.oddziału niszczycieli czołgów (niem.„Panzer-Jäger-Abteilung 43” – d-ca mjr Amsel) z elitarnej brandenburskiej 8.Dywizji Pancernej (d-ca płk Heinrich Georg Hax). 2.kompania „Dritten” była wyposażona w pojazdy typu „Hetzer”. Ich zadaniem była obrona mostu na Odrze pomiędzy Ciechowicami (niem. Oderbrück) i Grzegorzowicami (niem. Gregorsdorf), na którym znajdowały się na nim niewielkie siły Volkssturmu i policji, które do obrony posiadały tylko dwa działka kal. 20mm. W razie bezpośredniego zagrożenia na moście miało się pojawić 5-6 pojazdów typu „Jagdapanzer IV” z 3-ciej kompanii „Panzer-Jäger-Abteilung 43”. Oddział por. Sigfrida Baiera był wyposażony jedynie w broń ręczną i składowane na ciężarówkach „Panzerfausty”. Nacierała również sowiecka piechota wsparta przez pojazdy pancerne produkcji brytyjskiej typu Mark III „Valentine”, przekazane Sowietom. Podczas walk w Nędzy niemieckim żołnierzom nie udało się zatrzymać sowieckiego natarcia (wadliwe „Panzerfausty”), więc wycofali się w stronę mostu, który już wcześniej został przygotowany do wysadzenia przez oddział niemieckich saperów dowodzony przez oficera, stacjonujący w Grzegorzowicach. Niemcy musieli wysadzić ten most, by nie dopuścić do przejścia Sowietów na drugą stronę mostu. Ładunki wybuchowe nie zadziałały – do eksplozji nie doszło lub odpaliła tylko część ładunków (d-ca saperów z tego powodu popełnił samobójstwo). Sowieci przedostali się na druga stronę Odry utworzyć tam silny przyczółek w rejonie Łubowic (niem. Lubowitz), z którego później rozwinęli uderzenie na Racibórz (niem. Ratibor). Tenże przyczółek miał zaważyć na całym przebiegu walk i rozwoju sytuacji na tym odcinku frontu odrzańskiego. Niemcy cały czas próbowali złamać opór Sowietów, m.in. atakując z powietrza samolotami typu „Ju-87 G Stukas”. Walczył tu as niemieckiego lotnictwa, płk Hans Urlich Rudel. Owe wydarzenia z dnia 29 stycznia dla żołnierzy z 8.DPanc. utrata mostu stała się prawdziwą hańbą nazywaną „czarnym dniem 8 Dywizji Pancernej” (niem. „Schwarzer Tag für die 8. Panzer-Division”). Okoliczności zdobycia tego mostu bardzo przypominają sytuację na froncie zachodnim, a mianowicie przypadkowe zdobycie przez Amerykanów nienaruszonego mostu im. Ludendorffa na Renie w Remagen w dniu 7 marca 1945 roku.

The Bridge.

   In the years 1884-1885 a wooden bridge was built between Ciechowice and Grzegorzowice, which was 173 m long, 8.4 m wide and leaned on 10 wooden pillars. On May 14, 1921, Silesian insurgents burned it down. After the division of Upper Silesia in 1921, both towns were situated on the German side of the border. In the years 1922-1924 a new, concrete bridge was built, which consisted of seven arched spans, four of which were on the left and two on the right bank of the Oder. The bridge lasted until 1945. The original German barrier has been preserved on the bridgehead from the side of Ciechowice. Its task was to block all motor vehicles from entering the bridge. From the side of Grzegorzowice there is a second barrier, which originally stood in Nędza. It was saved by the Pro Fortalicium association, which oversees the ruins of the bridge. A ferry crossing called "Józef's ferry" still operates next to the bridge.

The story of the bridge - Silesian Remagen.

On January 29, 1945, the Soviet cavalry from the 1st Independent Guards Cavalry Corps clashed in the town of Nędza (German: Buchenau) with the German 2nd Company (commander: Lieutenant Sigfrid Baier) from the 43rd tank destroyer division (German "Panzer-Jäger-Abteilung 43" under the command of Major Amsel) from the elite Brandenburg 8th Panzer Division (commander: Colonel Heinrich Georg Hax). The 2nd company "Dritten" was equipped with "Hetzer" type vehicles. Their task was to defend the bridge over the Oder between Ciechowice (German: Oderbrück) and Grzegorzowice (German: Gregorsdorf), on which there were small Volkssturm and police forces, which had only two 20mm guns to defend. In the event of a direct threat, 5-6 "Jagdapanzer IV" vehicles from the third company "Panzer-Jäger-Abteilung 43" were to appear on the bridge. Lieutenant Sigfrid Baier's unit was only equipped with small arms and Panzerfausts stored on trucks. Soviet infantry was also approaching, supported by British armored vehicles Mark III "Valentine", transferred to the Soviets. During the fights in Nędza, German soldiers did not manage to stop the Soviet attack (defective "Panzerfausts"), so they retreated towards the bridge, which had already been prepared to be blown up by a unit of German sappers commanded by an officer, stationed in Grzegorzowice. The Germans had to blow up the bridge to prevent the Soviets from crossing over. The explosives did not work. The explosion did not occur or the charges fired only partially (the sapper in command committed suicide as a result). The Soviets managed to cross the Oder to create a strong foothold in the area of ​​Łubowice (German: Lubowitz), from which they later developed an impact on Racibórz (German: Ratibor). This bridgehead was to decide on the entire course of the fight and the development of the situation in this section of the Oder front. The Germans constantly tried to break the resistance of the Soviets, including attacking from the air with "Ju-87 G Stukas" aircraft. An ace of German aviation, Colonel Hans Urlich Rudel, fought there. The events of January 29, i.e. the loss of the bridge, became a disgrace for soldiers from the 8th Panzer Division, called the "black day of the 8th Panzer Division" (German: "Schwarzer Tag für die 8. Panzer-Division"). The circumstances of the capture of the bridge are very similar to the situation on the Western Front, namely the accidental capture of an intact bridge named after Ludendorff on the Rhine in Remagen by Americans on March 7, 1945.