index schrony imprezy fortyfikacje galerie członkowie geneza prasa partnerzy publikacje statuty forum kontakt linki

BITWA WYRSKA 2005

 

14 maja w sobotę w Gostyni przy schronie bojowym "Sowiniec" odbyła się inscenizacja rekonstrukcji historycznej pt. "Bitwa Wyrska". Inscenizacja miała na celu pokazanie licznie przybyłej publiczności jednego z epizodów bitwy, która odbyła się przed 66 laty na terenie Gostyni i Wyr. 

Impreza rozpoczęła się o godz. 12:00 otwarciem schronu bojowego "Sowiniec" dla zwiedzających. Wokół schronu swoje obozy rozbiły wojska polskie i niemieckie prezentując swoje wyposażenie i uzbrojenie. 

Ok. godz. 13:00 schron został zamknięty dla zwiedzających a publiczność w liczbie ok. 3000 osób przeszła do specjalnie wyznaczonych sektorów w pobliżu "pola walki". 

 

Niestety nie każdy mógł zająć dogodną pozycję do obserwacji wydarzeń z uwagi na bardzo duże zainteresowanie imprezą brakowało miejsca. 

Zgromadzoną publiczność w imieniu organizatorów powitał wójt Gminy Wyry Pan inż. Henryk Jegła, następnie w sytuację taktyczną widzów wprowadził jeden z "aktorów" widowiska kpr. Piotr Skupień z GRH Grupa Operacyjna "Śląsk", po czym wojska polskie i niemieckie zajęły swoje pozycje wyjściowe.

 

Z lasu "Jastrzębiec" nacierać zaczęły oddziały Wehrmachtu. Naprzeciw nim w krótkim zwiadzie wyjechała konno nasza polska kawaleria, po czym powracając na polskie pozycje spieszyła się do walki i zajęła stanowiska na przedpolu polskich umocnień polowych obsadzonych piechotą dowodzoną przez płk. Władysława Kiełbasę (w tej roli Tomasz Szczygieł z Grupy Operacyjnej Bielsko Biała).

Rozpoczęła się wymiana ognia, raz po raz odzywały się ciężkie karabiny maszynowe, wybuchały rzucane granaty, w oddali ogień otworzyła niemiecka artyleria. Obrońcy natomiast rozłożyli moździerz i rozpoczęli z niego ostrzał. 

 

Polacy zorganizowali na tyłach swoich stanowisk obronnych szpital polowy, z którego wyruszyła w pole grupa sanitariuszy niosąc pomoc rannym. To samo było widać w niemieckich szeregach, gdzie sanitariusze mieli coraz więcej pracy. 

Polska piechota wezwała na pole walki samochód pancerny wz.34 jako wsparcie, który wyjechał z zagajnika ziejąc ze swojej pokładowej broni maszynowej co sprawiło, że niemieckie natarcie nieco osłabło. Jednak niemieccy żołnierze podciągnęli na pole boju armatkę przeciwpancerną i celnym strzałem trafili polski wóz pancerny, który stanął w płomieniach.

 

Wróg coraz bliżej podchodził pod polskie pozycję, doznając przy tym niewielkich strat. 

Płk. Kiełbasa dał rozkaz to ataku, Polacy poderwali się z okopów. Z wielkim impetem wpadli w niemieckie szyki zmuszając wroga do odwrotu. Wehrmacht wycofywał się z dużymi stratami w ludziach. Do ataku weszła także kawaleria na koniach wspierając piechotę.

Polacy odepchnęli Niemców do Lasu "Jastrzębiec" po czym na zakończenie bitwy zabrali z pola walki rannych a wśród nich pułkownika Kiełbasę.

 

 

Widzowie nagrodzili wszystkich żołnierzy gromkimi brawami dziękując tym samych za wspaniałe widowisko. 

Po bitwie ponownie otworzono schron "Sowiniec" dla zwiedzających. Kolejka do schronu sięgała kilkudziesięciu metrów. W środku można było zobaczyć wyremontowane wnętrza schronu i jego wyposażenie i uzbrojenie w postaci ciężkiego karabinu maszynowego wz. 30 Browning zamontowanego na lawecie fortecznej w strzelnicy schronu i rkm-u wz. 28 Browning.

 

 

 

Wokół schronu prezentowały się grupy rekonstrukcji historycznej z okresu II wojny światowej i nie tylko. Można było zobaczyć żołnierzy polskich i niemieckich biorących udział w bitwie z grup takich jak: Grupa Operacyjna "Śląsk", Cytadela, 28 Pułk Piechoty Strzelców Kaniowskich, 7 Pułk Ułanów Lubelskich, Fallchirmjagers "Zielone Diabły", Aufklarungs - Abteilung 7 z 4 Dywizji Pancernej. Prezentowali się także żołnierze z innych grup takich jak: 173`rd Airborne Brigade "The Rock" (amerykańscy spadochroniarze z okresu wojny w Wietnamie w mundurach galowych), PSZ (Polskie Siły Zbrojne na zachodzie w osobach żołnierzy brygady karpatczyków, którzy mieli ze sobą okazały karabin BREN). 

Publiczność podziwiała także samochód pancerny wz.34 Leszka Kusiaka, który to jeszcze przed kilkunastoma minutami dzielnie walczył z później efektownie płonął z uwięzionym w środku kierowcą. Niemiecka armatka przeciwpancerna także miała wielu wielbicieli tak jak i inny sprzęt wojskowy w postaci moździerzy, granatników, karabinów i karabinków. 

 

Wielką atrakcją była nasza polska kawaleria z GRH 7 Pułk Ułanów Lubelskich. Ułani przewozili chętnych na swoich koniach i chętnie się fotografowali.

Dla spragnionych i zgłodniałych czekały specjalnie przygotowane na ta okazję namioty i parasole z ławeczkami, gdzie serwowano napoje, kiełbaski z rożna, wojskową grochówkę i wiele innych przysmaków.

Miłym akcentem było złożenie przez żołnierzy biorących udział w bitwie wieńca z kwiatami pod pobliskim pomnikiem upamiętniającym polskich żołnierzy poległych podczas Bitwy Wyrskiej w 1939 roku.

Impreza dobiegła końca późnym wieczorem, kiedy to jeszcze dało się słyszeć w Gostyni śpiew wojska wracającego na kwatery po ciężkim dniu "walki".

 

 

 

My jako współorganizatorzy imprezy serdecznie dziękujemy Władzom Gminy Wyry, Panu Wójtowi Gminy Wyry inż. Henrykowi Jegle za ogromny wkład i pomoc w organizacji tej imprezy. Dziękujemy sponsorowi imprezy Fundacji Pracowniczej PRO-EKO. Dziękujemy wszystkim grupom rekonstrukcji historycznej, które przyjechały do Gostyni walczyć i prezentować się. Dziękujemy Leszkowi Kusiakowi i Jackowi Habrowi za przyjazd z samochodem pancernym. Dziękujemy żołnierzom z 1 Pułku Specjalnego Komandosów z Lublińca za pomoc w pozoracji pola walki podczas bitwy. Dziękujemy naszym wspaniałym sąsiadom z ulicy Tęczowej za pomoc jaką nam okazali podczas organizacji schronienia dla koni, użyczenia swojej ziemi na potrzeby rekonstrukcji bitwy i na potrzeby parkingów dla samochodów. Dziękujemy Pani dyrektor szkoły za zorganizowanie noclegu dla naszych gości. Dziękujemy Straży Pożarnej z Gostyni i Wyr oraz Policji za zapewnienie bezpieczeństwa podczas imprezy.

Jakże wielkie podziękowania należą się wspaniałej publiczności, która tak licznie przybyła na naszą imprezę. 

Dziękujemy wszystkim innym, którzy pomagali Stowarzyszeniu Pro Fortalicium w organizacji tego przedsięwzięcia.

 

Zapraszamy także do GALERII poświęconej "Bitwie Wyrskiej"...........kliknij

 

Autor: Tomasz Jałowy

Zdjęcia: Tomasz Jałowy, Piotr Adamczyk, Iwona Zok 

 

powrót

 


Copyright 2005-2007 © Stowarzyszenie Na Rzecz Zabytków Fortyfikacji „Pro Fortalicium”

Wszelkie Prawa Zastrzeżone. All Rights Reserved.