|
Dnia
30 sierpnia w Dobieszowicach w gminie Bobrowniki miało
miejsce
otwarcie Muzeum Fortyfikacji mieszczącego się w odrestaurowanym
polskim schronie bojowym z 1937 roku, jednego ze 160 wchodzących w skład
Obszaru Warownego "Śląsk". Remont schronu rozpoczął na
początku 2000 roku Waldemar Machoń z Piekar Śląskich własnymi siłami,
po pewnym czasie dołączyło do niego kilku podobnych sympatyków.
Wreszcie postanowiono sformalizować i usprawnić remont, do czego miało
przyczynić się powołane w grudniu 2001 roku Stowarzyszenie na Rzecz
Zabytków Fortyfikacji "Pro Fortalicium" ("W obronie małej
twierdzy"). Remont należało rozpocząć od wysprzątania schronu
z nagromadzonego przez dziesięciolecia brudu, oczyścić ściany wewnętrzne,
uzupełnić podstawowe wyposażenie. Kolejnym etapem było oczyszczenie
schronu z zalegajšcej na zewnštrz nieraz
dwumetrowej warstwy ziemi oraz nałożenie plam kamuflażu.
Po prawie trzech latach ciężkiej pracy obejmujšcej ok.2000
roboczogodzin poświęconych konserwacji obiektu i jego wyposażenia,
prezes naszego Stowarzyszenia, Waldemar Machoń, dokonał uroczystego
otwarcia Muzeum. Wśród zaproszonych gości byli między innymi: wójt
gminy Bobrowniki mgr inż. Jerzy Kozieł, Antoni Klimas, były dowódca
warty w naszym schronie, Stanisław Trefon, jeden z budowniczych p.o.
"Wesoła", Andrzej Sośniarz, prezes Fundacji "Zamek Chudów",
przedstawiciel Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków, przedstawiciel Urzędu
Miejskiego Piekary Śląskie.
Uroczystość rozpoczęto o godzinie 10.00 od powitania przybyłych gości,
odegrano hymn państwowy oraz wciągnięto na maszt państwową flagę.
Ok. 10.15 gości zaproszono do zwiedzenia obiektu.
Zwiedzający mieli okazję zapoznać się z wyglądem odrestaurowanej
izby bojowej, w
której umieszczono kopię ckm-u Browning wz.30 na lawecie fortecznej
wraz z instalację wodną do jego chłodzenia, izbę załogi i dowódcy
schronu z odnowionymi pulpitami fortecznymi i kompletem czterech składanych
prycz, na których spała załoga schronu oraz maszynownią i drugą izbą
bojową, w których urządziliśmy skromną wystawę wyposażenia
fortecznego. W południe przybył kolejny z zaproszonych gości: Leszek
Kusiak z Nowego Targu wraz z polskim przedwojennym samochodem pancernym
wz.34.
Pan Kusiak miała na sobie mundur polskiego porucznika. Oprócz
niego w mundurach z epoki zaprezentowałem się ja, czyli autor
niniejszego tekstu, w mundurze polskiego szeregowego piechoty oraz
Maciej Tylec z Mysłowic jako niemiecki sanitariusz. Pamiątkowym
zdjęciom z żołnierzami nie było końca... Wśród innych atrakcji
wymienić można konkurs strzelecki z nagrodami, pokaz tresury psów
policyjnych oraz wyposażenia strzeleckiego, przejażdżki "Pancerką"
oraz nieodzownie na takich imprezach serwowaną grochówkę.
Podsumowując przebieg dnia, komentarze zwiedzających oraz uśmiechnięte
buźki dzieciaków imprezę można zaliczyć do bardzo udanych, wszyscy
bawiliśmy się znakomicie. Następny "Dzień Otwarty", już z
numerem piątym, na który gorąco zapraszam, planowany jest na wiosnę.
Obiecuję, że organizatorzy dołożą wszelkich starań, aby był on
nie mniej atrakcyjny od swego poprzednika z 30 sierpnia.
Autor:
Michał Sindera
Zdjęcia:
Michał Sindera
powrót
|